Puszka z piernikami

gingerbread-538804_1280
0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

 

Witajcie!

Cały rok odliczamy dni do Świąt Bożego Narodzenia – szczególnie dzieci. Jeżeli w całym tym zgiełku nie możecie zliczyć ile ich jeszcze zostało, to ja Wam powiem – całe 7 dni ! Tylko 7 dni do wizyty Brodatego :-)

Na blogu ostatnio stosunkowo pusto – a właściwie cicho, bo ostatnie nagranie sięga datą do 7.12. Dawno! Ale choroba moich Smyków wykluczała nagranie .

Za to dzisiaj mam dla Was w prezencie drugą z kolei moją autorską bajkę :-)

Nagranie tym razem jest w postaci krótkiej animacji przesłanej na YouTube- chcę zobaczyć jak to się sprawdzi – załączam też tekst do samodzielnego odczytania dzieciom. Mam nadzieję, że odbiór będzie pozytywny?!

A może za tym też przyjdzie ochota na wspólne robienie pierniczków?

Zapraszam :-)

NAGRANIE: 

„Puszka z piernikami”

W małym domku za miastem mieszkała rodzina Radosnych – tata, mama, Tosia, Franek i pies Bandi.

Rodzina Radosnych miała grudniową tradycję – gdy tylko przychodził ten zimny, świąteczny miesiąc wszyscy zakasali rękawy i ochoczo zabierali się za robienie pierniczków.

-To ważne rodzinne wydarzenie ! – odparł Tata.

-Kochani ! Bierzmy się do pracy , bo noc nas zastanie! – dodała Mama.

W tym czasie nikomu nie przeszkadzała  mąka na podłodze, na stole, we włosach i na ubraniu.. Nikt nie narzekał na nudę i brak zajęcia. Spod rąk rodziny Radosnych wyszło aż 120 pierników o przeróżnych kształtach : gwiazdki, aniołki, bombki, choinki..

Jednak rodzinna tradycja nakazywała również schowanie tych pierniczków do blaszanej ozdobnej puszki na ciastka i odczekanie z konsumpcją aż do Świąt Bożego Narodzenia.

-Nie waż mi się podbierać z tej puszki! – powiedziała donośnym głosem Tośka do brata.

-Spokojna głowa siostra! – odparł Franek szyderczym głosem.

 

Minęło kilka dni, zaczęły się świąteczne przygotowania.

Tosia postanowiła zajrzeć do puszki z pierniczkami, bo była o nie dziwnie niespokojna.

-MAAAAMOOO!!! Spójrz! Wszystkie pierniczki zjedzone! Franek to Ty chytrusie !

-Pokaż Tosiu. Faktycznie.. Same okruchy.. – powiedziała Mama.

Franek wpadł jak szalony do kuchni, upierając się przy tym, że on nic wspólnego z pustą puszką nie ma!

-Nie kłam! Tylko Ty jesteś w naszym domu takim łakomczuchem, przecież Bandi nie otworzyłby sam puszki, ba nawet by do niej nie sięgnął, zresztą to mądry zwierzak.. Nie zrobiłby czegoś tak paskudnego.

Nagle w drzwiach stanął tata, mówiąc:

-Witajcie Kochani! Jak Wam minął dzień?

-Tato Franek zjadł wszystkie pierniczki i jeszcze się upiera przy tym, że on wcale nie ma z tym nic wspólnego! Cała magia Świąt prysła!

-Ależ Tosiu . Czasami warto posłuchać brata. Zostawiłem Wam wiadomość na lodówce. Pewnie nie zauważyliście? Otóż dzisiaj w pracy odbyła się taka mała Wigilia dla pracowników firmy.  Razem ze mną pracuje pewien Pan Alojzy, który zawsze sam spędza Święta. Pomyślałem, że podaruję mu chociaż te skromne pierniczki aby i on poczuł tą świąteczną magię – opowiedział po krótce tata.

-Tutaj macie składniki, wracając kupiłem co trzeba aby zrobić pierniczki raz jeszcze. Chyba rozumiecie? Myślę, że na moim miejscu postąpilibyście podobnie.

-Jasne Tato! – wszyscy odpowiedzieli zgodnie.

Zakasawszy rękawy wzięli się bez słowa za produkcję nowych pierniczków.

Pamiętajmy, że są wśród nas ludzi, którzy są samotni nawet w Święta – wspomóżmy ich choćby małym gestem, aby i oni mogli poczuć magię świąt chociaż w małym ułamku. 

Do usłyszenia,

P.K

PS Ilustracja załączona do postu pochodzi ze strony www.pixabay.com, bajka jest mojego autorstwa i zastrzegam sobie kopiowanie jej bez mojej zgody.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>